Studio MH
Wyszukaj
-
-

Porady

Rząd będzie wspierać oszczędzających na zakup mieszkania

Szykowany na 2019 r. nowy program mieszkaniowy, nazwany roboczo Mieszkanie+, w założeniach nie prezentuje się zbyt atrakcyjnie. Jeśli wystartuje w proponowanym kształcie, nie zastąpi zwykłych kredytów mieszkaniowych.

Choć program „Mieszkanie dla Młodych” zakończy się w 2018 r., już dziś wiadomo, że nie zostanie przedłużony. Obecna ekipa szykuje nową inicjatywę wspierającą osoby o średnich i niższych dochodach chcące zaspokoić własne potrzeby mieszkaniowe. Roboczo została ona określona jako „Mieszkanie+”.

 

Najważniejsze założenia

Na razie przedstawiono ją jedynie w zarysie. Główne założenia to:

1.      Utworzenie coś na kształt kas oszczędnościowo-budowlanych

2.      Tańsze kredyty dla osób systematycznie oszczędzających w KOB-ach

3.      Premia 15 proc. (max 900 zł) rocznie dla systematycznie odkładających pieniądze w KOB-ach

4.      Tanie mieszkania na wynajem o niższym standardzie.

 

Pożyczysz tyle, ile odłożysz

KOB-y mają się zająć udzielaniem preferencyjnych kredytów hipotecznych swoim członkom, którzy będą w nich odkładać pieniądze. Tańsze finansowanie będzie przysługiwać tym osobom, które oszczędzały w danej kasie co najmniej cztery lata przed złożeniem wniosku.

Będzie przy tym obowiązywać zasada, że pożyczka wyniesie maksymalnie tyle, ile dany klient zgromadził w KOB-ie. Jeśli zaoszczędził 50 tys. zł, to będzie mógł pożyczyć nie więcej niż 50 tys. zł.

Co z oprocentowaniem? Nie będzie wyższe niż 3 pkt proc. ponad odsetki dopisywane członkom. Jeśli więc środki w KOB-ie będą oprocentowane np. na 1,5 proc. w skali roku, to nominalna stawka kredytu nie będzie mogła przekroczyć 4,5 proc. w skali roku (aktualne średnie oprocentowanie rynkowe to 4,01 proc.).

 

15-proc. premia

Projekt ustawy przewiduje premię dla regularnie odkładających. Wyniesie ona 15 proc. od kwoty wpłaconej w danym roku, ale nie więcej niż 900 zł. Jeśli więc odłożymy 4800 zł (po 400 zł miesięcznie), to otrzymamy nagrodę w postaci 720 zł. Przy 6000 zł będzie to właśnie 900 zł. Przy większych kwotach – także 900 zł.

Prócz tego od zgromadzonej sumy będą naliczane standardowe odsetki, ale na razie nie wiadomo, jak duże. Jednak trudno się spodziewać, żeby będą one znacząco wyższe od średniej rynkowej (obecnie to 1,45 proc.).

 

M+ vs MdM

Czy oszczędzanie w KOB-ach będzie się opłacać? Bez znajomości szczegółów trudno wyrokować. Jednak już widać pewne wady, np. niska maksymalna kwota kredytu.

Przeciętny kredyt mieszkaniowy od wielu lat opiewa na 200 tys. zł. By móc kupić lokum o takiej wartości dzięki wsparciu z planowanego programu, trzeba będzie uprzednio odłożyć 100 tys. zł. Przy założeniu, że miesięcznie będziemy odkładać 500 zł i korzystać z premii za systematyczność, zajmie nam to ok. 15 lat.

W zaproponowanym kształcie Mieszkanie+ nie będzie atrakcyjną inicjatywą. Co najwyżej pozwoli uzupełnić wkład własny. Nowy program mieszkaniowy nie będzie więc konkurencją dla normalnych kredytów hipotecznych. Mało tego, będzie gorszy od dostępnego jeszcze Mieszkania dla Młodych, w ramach którego – w zależności od lokalizacji nieruchomości i sytuacji rodzinnej wnioskodawcy – można otrzymać dofinansowanie od kilkunastu do nawet 100 tys. zł.